Moja watacha staneła koło mnie warcząc na tamtych.
Cholera Ana ty krwawisz , pomyślał Jered.
Tak jak bym nie wiedziała. Wstałam i zaraz przeciwnicy zatakowali nas. Nagle jakiś wilk zaczą ciągnąć mnie.
Gdzie mnie ciągniesz ? Ej może ktoś pomoże ? Niestety nie wiem dlaczego nie słyszałam myśli mojej watahy. Spanikowałam bo zamiast ich słyszałam inne myśli.
Co się tu dzieje kim wy jesteście ? Usłyszałam tylko jakiś męski głos :
Chłopcy mamy ją !
Hej co tu się dzieje. Czemu jestem w waszych głowach a nie ich ?
Zaczynają się pytania. Mówiłem żeby ją wyrwać nocą. Kiedy oni prowadzili rozmowe przekradłam się do moich. Strasznie bolała ta noga i dalej boli. Pomyślałam , że jak schowam się za moimi to przrobraże się w człowieka. Całe szczęśće wilki zrozumiały o co mi chodzi i już byłam człowiekiem. Seth i Lea też stali się ludzmi i pomogli mi z marnie wyglondającom nogą.
- Aleś oberwała. Odezwał się Seth i pocałował mnie.
- Tylko nie przy mnie okej. Teraz odezwała się Lea.
- Okej tylko pomożecie mi wstać ?
Seth wzią mnie na rence i powoedział :
- Lea jako , że jesteś dziewczyną zamienisz się w wilka tak jak ja i wezieniesz Aane na swój grzbiet. Jak by co to wiej z nią.
- Okej.
GIĄG DALSZY JUTRO !!
zapraszam Goldkonik