- Moja droga Panno gdzieś ty była przez pół dnia. Wiesz jak myś się wszyscy martwili !. Oczywiście pierwszy musiała odezwać się Sam. Nic dziwnego bo jest Alfą.
- Moi drodzy a Jacoba to się nie zapytacie.Oczywiście musiałam to powiedzieć z uśmiechem na twarzy bo jak nie inaczej ?
- yyy. Black zrobił się cały czerwony.
- yyy co ? mówiłam przecież żebyś po mnie przyjechał bo mam dziś 8 lekcji.Teraz nadszedł ten moment kiedy to wszystkie oczy zostały zwrócone na niego.
- Tylko spokojnie. No dobra zapomniałem zdarza się a po za tym mam dużo innych spraw na głowie.
- No dobrze ale wiesz , że jak by Ana się przeobraziła to mogła by pokazać się ludziom a wtedy BUM znowu zaczną się polowania choć może nie bo osoba która będzie je organizować to wie o nas. Mam na myśli Charlie. Teraz to odezwał się Paul. Widać , że traktował to na poważnie nie to co Jacob.
- Ok to
teraz może ja już sobie pójdę bo mam dużo do nauki.
- Nie !
Odezwał się Paul i zagrodził mi drogę swoim torsem do dzwin.
- Puści
ją Paul dobrze wiesz , że musi zdać 6 klasę i gimnazjum. Powiedział Seth. Nie
spodziewałam się tego , ale coś się w nim zmieniło.
-
Widzisz teraz mnie puści. Proszę. Poszłam do pokoju zamkłam dzwi i zabrałam się
do nauki. Powoli stopniowo zrobiłam wszystkie zadania i w końcu skończyłam. Nie
było tego aż tak dużo bo miałam tylko zadania z : maty i polskiego. Nagle
zrobiło mi się wesoło więc do oznaczało , że skończyłam jusz się uczyć i mogłam
wyjści na dwór a było strasznie ciepło. Wzięłam słuchawki włączyłam
muzykę i poszłam na spacer po lesie.
Ciągdalszy nastąpi już jutro
Zapraszam Goldkonik :)
Bardzo fajny wstęp tylko co trzeba zrobić by dalej to przeczytać ? Bardzo wciąga :)
OdpowiedzUsuńTrzeba biały tekst podkreślić przepraszam , ale nie wiem dlaczego takie coś się stało.
OdpowiedzUsuń